czwartek, 3 listopada 2016

GOLDEN ROSE ICE COLOR 119 & GOLDEN ROSE ICE COLOR 194


Wreszcie mam okazję zaprezentować Wam cudowne połączenie lakierów z serii Ice Color od Golden Rose. Myślę, że przyjemny szaraczek świetnie się skomponował ze srebrnym akcentem. Jeśli chcecie wiedzieć co myślę o jakości lakierów z tej serii, to zapraszam dalej.


Golden Rose Ice Color nr 119 odgrywa dzisiaj główną rolę. Jest to bardzo przyjemny dla oka szaraczek, który ma w sobie delikatną nutę beżu. Jeśli lubicie takie subtelne kolory, to serdecznie go Wam polecam. Jest to pierwszy lakier z tej serii jaki użyłam i przyznam się, że nie miałam wobec niego jakiś wielkich oczekiwań, bo przecież to taki malutki lakier. Ale mała buteleczka kryje w sobie lakier bardzo dobrej jakości. Odrobinkę konsystencją przypomina mi lakiery z serii Color Expert i Ice Chic. Jednak jeśli dobrze kojarzycie to lakiery z serii Ice Chic mają bardziej żelkowe wykończenie. Lakier z serii Ice Color, czyli omawiany dzisiaj charakteryzuje się bardzo dobrym kryciem, bo wystarczą zaledwie 2 warstwy do uzyskania idealnego krycia. Zaskakuje również świetnym połyskiem i schnięciem, bo nie trzeba zbyt długo czekać aż wyschnie. Ładnie się ściera i ogólnie jestem bardzo zadowolona z niego.


Golden Rose Ice Color nr 194, to przepiękne migoczące sreberko. Jest to brokat, ale nie taki tandetny, bo rewelacyjnie się prezentuje na jakimkolwiek lakierze bazowym. Muszę go pochwalić, bo bałam się, że może być problem z wydobywaniem tych drobinek, a one są na tyle lekkie i drobne, że wyjmując pędzelek z buteleczki wszystkie czekają w gotowości by je przetransportować na paznokcie. Wielki plus, bo na paznokciach, których znajduje się ten migoczący lakier uzyskałam taki efekt po jednym wyciągnięciu pędzelka z buteleczki. Konsystencja też bardzo fajna, bo nie za gęsta i nie za rzadka. Idealnie się rozprowadza i przede wszystkim nie schnie wieki. Ja osobiście polecam używać utwardzaczy, by taki nasz manicure był odporny na zarysowania, ale to pozostawiam Wam już do wyboru, bo solo też wytrzymują długo, bo kilka dni (oczywiście w zależności co robicie w ciągu dnia). Jeśli się zastanawiacie, czy te drobinki są wyczuwalne, to bez obaw, bo nie. Przezroczysty top coat, który je oplata tworzy świetną jednolitą taflę, co mam nadzieję jest widoczne na zdjęciach.

Muszę nadmienić jeszcze słówko odnośnie tego srebrnego efektu, ponieważ on rewelacyjnie prezentuje się na żywo. Aparat wychwytuje każdą drobinkę co wydaje się jak ciemne kropeczki, a w rzeczywistości świetnie się mieni. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Chociaż na jednym z poniższych zdjęć ten efekt już jest niemal zbliżony do tego, który opisałam.

W buteleczkach znajduje się 6 ml lakieru. Pędzelek jest prosto ścięty i nie pozostawia smug. Współpracuje s konsystencją. Oba lakiery  możecie zakupić na przykład w sklepie internetowym firmy Golden Rose www.goldenrose.pl.


Jestem świadoma tego, że mogłyście prędzej ode mnie wypróbować te lakiery, dlatego jestem ciekawa Waszych opinii na ich temat oraz czy podoba Wam się takie połączenie???

P.S. Pierścionki są od Born Pretty Store, które pokazywałam w poście z ich biżuterią TUTAJ.

Buziaki i do następnego :* :*
Natalia.

https://www.instagram.com/natalia_lip/

14 komentarzy:

  1. opakowanie tego brokatu mnie urzeklo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kolorek a z tymi drobinkami wygląda jeszcze ładniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten szaraczek jest taki cudny <3 !

    OdpowiedzUsuń
  5. 199 to na Twoich zdjęciach w moim monitorze prześliczny lila-szaraczek. Rewelacyjny kolor, bardzo niespotykany. Wpiszę go sobie na listę zakupów z Polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest taka klasyczna szarość. Jestem mimo wszystko świadoma tego, że na różnych monitorach może wpadać w różne tony, ale mimo wszystko polecam jeśli lubisz takie subtelne szaraczki :)

      Usuń
  6. Kolor cudy, bardzo wyjątkowy :) Na ten brokacik pewnie nigdy bym w sklepie nie spojrzała a jednak miłe zaskoczenie bo wygląda bardzo ładnie :) Ale to co muszę napisać, to fakt, że masz idealne skórki, a raczej idealny ich brak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy mi na tym by pokazywać odcienie na które większość osób by się nie zdecydowała :)
      I dziękuję. Taki efekt bez skórek utrzymuje mi się przy dobrym nawilżeniu 5-6 dni. Jednak i tak co tydzień ich się pozbywam. :)

      Usuń
  7. Bardzo fajne zestawienie :) Szary śliczny, chociaż wciąż szukam klasycznej, czystej szarości, ten chyba jest zbyt fioletowy :D Ale sreberko super! Fajnie, że taki efekt można uzyskać już przy jednej warstwie :)
    A do tego jakie ładne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szaraczek wpada bardziej w takie beżowe tony. Może to od monitora też zależy :)
      Co do krycia, to ten top coat srebrny dał efekt po 1 warstwie, a tym szarym lakierem pomalowałam 2 warstwy i uzyskałam pełne krycie. Myślę, że ta seria jest całkiem dobra. Także polecam :) I bardzo dziękuję za komplement zdjęciowy :) Bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń

KOMENTARZE POJAWIĄ SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ MODERATORA
* Komentarze z linkami do swoich blogów/stron nie będą publikowane *

Dziękuję, że tu zajrzałaś :D
Natalia