wtorek, 20 października 2015

MIYO ENVY MY EYES MASCARA | Recenzja

Co tusz, to nowe wyzwanie. I tym razem nie było inaczej, ponieważ do testów trafiła mi się mascara od Miyo Envy My Eyes, wobec której miałam  swe pewne oczekiwania. Jak było tym razem? Dała radę?

 

Przyznam szczerze, że miałam małe oczekiwania co do tej maskary, bo miewałam juz tego typu szczoteczki i nawet fajnie się sprawdzały. Co prawda moje rzęsy nie są jakieś długie, ale wiem po jakich maskarach wyglądają w miarę dobrze. Jeśli chodzi o Envy My Eyes, to szczoteczka całkiem fajnie się spisuje, ale czasem lubi ubrudzić mi powiekę ze względu na swoje dłuższe rozczapierzone włoski. Już od pierwszego użycia zauważyłam jak podkreśla rzęsy, bo mimo iż była wodnista, to i tak fajnie pogrubiała rzęsy. Jest to efekt, który akceptuję. Jednym minusem jest to, że nakładając już drugą warstwę możemy się spotkać z minimalnym sklejaniem rzęs. Pod koniec dnia nie widać by się kruszyła. Jak dla mnie jest warta zainteresowania, mimo iż przepadam bardziej za silikonowymi szczoteczkami. Jeśli jesteście nią zainteresowane, to produkt jest dostępny TUTAJ. O mały włos bym zapomniała - tusz ten jest oczywiście w kolorze czarnym.


Jestem ciekawa Waszych opinii?
Zainteresował Was ten tusz?

Buziaki i do następnego :*

11 komentarzy:

  1. Tak swoją drogą to...masz piękny kolor tęczówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Mam heterochromię, czyli mieszankę dwóch kolorów piwnego i zielonego. Oczywiście na zdjęciach efekt jest nasycony, ale w rzeczywistości równie ciekawy :D

      Usuń
  2. Całkiem przyjemny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zobaczę to wypróbuję zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet ciekawie wygląda i fajny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. efekt zadowalający, ogólnie masz piękny makijaż oka :) Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wolę silikonowe szczoteczki :) ale tusz wygląda ładnie na twoich rzęsach

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE POJAWIĄ SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ MODERATORA
* Komentarze z linkami do swoich blogów/stron nie będą publikowane *

Dziękuję, że tu zajrzałaś :D
Natalia