wtorek, 9 września 2014

MIYO Eye Do I Shadow base - Baza pod cienie - recenzja, swatche, makijaże

W pierwszej paczce Ambasadorek Pierre Rene i Miyo IV znalazła się również 'Baza pod Cienie' od Miyo 'Eye Do I', a że była niejedna okazja by ją wypróbować, tak też mam już o niej wyrobione zdanie. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak się sprawuje nawet na najtrudniejszym typie powiek jakim są 'opadające', to zapraszam do dalszej części notki.

  • Firma: Miyo;
  • Produkt:  Eye Do I Shadow base - Baza pod cienie;
  • Pojemność: 7 g;
  • Przydatność do użytku po otwarciu: 12M;
  • Od producenta: Baza pod cienie EYE DO! dzięki swej satynowej konsystencji oraz barwie w odcieniu nude idealnie wyrówna koloryt powieki, tworząc płótno do stworzenia niesamowitego dzieła! Wydobędzie z cieni pigment oraz przedłuży ich trwałość!
  • Skład:TALC,ISOHEXADECANE,ISODODECANE,CERA MICROCRISTALLINA,VP/HEXADECENE COPOLYMER,MICA (AND) SILICA (AND) CI 77891,CI 77163,CI 77891,GLYCERYL STEARATE,HYDROGENATED POLYDECENE,NYLON-12,RICINUS COMMUNIS SEED OIL,TOCOPHERYL ACETATE,PROPYLPARABEN,CI 77492,CI 77491,CI 77499'
  • Dostępność: W szafach Pierre Rene, w drogeriach w których są sprzedawane kosmetyki tej firmy, ale to możecie sprawdzić TU lub kupić bezpośrednio ze sklepu internetowego na www.pierrerene.pl;
  • Kolor: Baza w opakowaniu wygląda na beżową, jednak jak ją nabieramy, a następnie rozsmarowujemy na powiece kolor ten znika ujednolicając koloryt skóry. Dzięki czemu powieka jest idealnie przygotowana na nałożenie cieni, korygując przy tym drobne zaczerwienienia, czy inne zasinienia powieki.
  • Konsystencja: Zbita, ale zarazem kremowa, bo wydaje się na pierwszy rzut oka trudna do aplikacji, ale gdy przystępujemy do jej nakładania, to jest iście gładka;
  • Intensywność cieni po jej zastosowaniu: Zdecydowanie podbija koloryt jakichkolwiek cieni. Cienie wydają się jeszcze bardziej intensywne. Jeśli chodzi o wykończenie samej bazy, to nie ma w sobie drobinek, a nałożenie cieni matowych, satynowych, czy perłowych nie zmienia ich wykończenia. Na samym końcu recenzji możecie zobaczyć swatche cieni bez zastosowania bazy jak i z bazą. Specjalnie do tych testów użyłam cieni o różnym wykończeniu i pigmentacji. Już po samym spojrzeniu na zdjęciu widać, że baza spisuje się idealnie w podbijaniu intensywności perłowych/metalicznych cieni. Następnie chciałam pokazać, że nawet przywraca życie najmniej napigmentowanemu cieniu (mam na myśli ten żółty cień). Ostatni swatch, to czerwony bardzo dobrze napigmentowany cień, który dzięki tej bardzie stał się jeszcze bardziej wyrazisty. Czyli podsumowując na ten moment: baza ta bardzo dobrze podbija kolor cieni i ich wykończenie;
  • Trwałość cieni na powiece przy użyciu bazy Miyo: Jako, że mam bardzo opadające powieki, czego na zdjęciach makijaży aż tak nie widać, tak też baza ta przeszła najbardziej ekstremalne testy. Moja jedna z powiek jest tak opadająca, że aż nie widać ruchomej części powieki, a wytrzymałość cieni na niej aż do końca dnia graniczy z cudem. Baza ta została również  przetestowana na moich wakacjach w temp. powyżej 30 stopni, a że mam tłuste powieki, to jej misja była bardzo trudna. W normalnych warunkach, czyli pokojowych, baza ta spisuje się bardzo dobrze, bo makijaż oczu pozostaje nienaruszony. Cienie matowe najlepiej mi się na niej utrzymują, natomiast perłowe i satynowe pod koniec dnia widać, że już uległy delikatnemu zbieraniu się w załamaniu (no ale moje Drogie Panie, przy powiekach opadających nawet najlepsze bazy pod koniec dnia wymiękają w jakiś sposób). Podsumowując firma Miyo nie ma czego się wstydzić, ponieważ wypuściła produkt najbardziej potrzebny do makijażu oczu, który jest bardzo dobry w śmiesznej cenie. Na normalnych powiekach, każdy cień przy użyciu tej bazy pozostanie w stanie nienaruszonych przez cały dzień. Nie mogę zakończyć inaczej tej recenzji jak: Natalia L. POLECAM!!!;

Poniżej przykładowe makijaże jakie wykonałam właśnie na tej bazie. Oczywiście robiłam i robię ich więcej, bo ciągle jej używam. Jeśli jakiś z tych makeup'ów Was zainteresował, to odpowiednio je podlinkowałam pod zdjęciem.

| 1 | 2  | 3 | 4 | 5 | 6 |

Mam nadzieję, że recenzja ta okazała się przydatna i pomoże Wam dokonać wyboru co do jej kupna. Myślę, że nie ma tutaj nad czym się zastanawiać, tylko ją wypróbować.

Co o niej myślicie?
Miałyście ją?

Natalia L.

20 komentarzy:

  1. Wow makijaże wyglądają świetnie! Sama baza mnie zaciekawiła, ale mam jeszcze Essence i jak dla mnie ta jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa baza :) Najważniejsze, że działa, jak trzeba! A makijaże po prostu przepiękne Kochana <3 Cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz kupiłam bazę z Catrice ale nie jestem nią zachwycona.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  4. Makijaże przepiękne! Aktualnie używam bazy z Avonu.. jeśli wgl można nazwać to używaniem bo cieniami maluje się może raz na miesiąc albo rzadziej ;) Też mam problem ze zbieraniem się cieni w załamaniach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem w trakcie szukania bazy dla siebie, zachęciłaś mnie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne makijaze:) ja wciaz pracuje na ArtDeco,ale denerwuje mnie,ze nie jest latwa do blendowania.Marzy mi sie Urban Decay,ale ta Miyo wyglada zachecajaco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest pod łukiem brwiowym trochę przypudrować jak również nad załamaniem powieki, wtedy praca z cieniami - ich blendowanie jest dużo łatwiejsze. :D
      Dziękuję Aniu :*

      Usuń
  7. Uwielbiam tę bazę! Też mam tłuste i opadające powieki, a spisuje się na nich rewelacyjnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Właśnie zastanawiam się nad wyborem dobrej bazy pod cienie, te, które mam akurat u mnie kiepsko się spisują. Uwielbiam firmę MIYO, cena ich kosmetyków też jest super

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie używam innej bazy, ale ta strasznie kusi. A makijaże są naprawdę cudownie!!♥
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Póki co powróciłam po testach bazy KOBO do tej z AVON gdzie właśnie przy moich tłustych powiekach cienie utrzymują się ok 10 godzin także bardzo przyzwoicie :) Jeśli moja baza się skończy to rozejrzę się za tą miyo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna, jak skończę obecną to może wypróbuje tą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę że spisuje się w ekstremalnych warunkach więc musi być dobra:)
    Opadające powieki to również moja zmora!

    OdpowiedzUsuń
  13. Od jakiegoś czasu szukam dobrej bazy, bo nawet te bardzo drogie się u mnie nie sprawdzają... chętnie tą wypróbuję bo też opadające powieki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio zupełnie przestałam używać bazy pod cienie, ale jeśli coś mi się odmieni będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam wymagające powieki, tłuste i opadające więc bez bazy ani rusz. Ta wydaje się być godna przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawa baza, na pewno rozważę jej zakupy (jak tylko gdzieś spotkam) :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE POJAWIĄ SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ MODERATORA
* Komentarze z linkami do swoich blogów/stron nie będą publikowane *

Dziękuję, że tu zajrzałaś :D
Natalia