środa, 6 sierpnia 2014

PIERRE RENE Palette Match System Recenzja 12 wkładów (numery: 17, 24, 30, 33, 56, 69, 77, 80, 82, 83, 98, 103)


Jak przystało na Ambasadorkę marki Pierre Rene i Miyo wpadałoby bym podzieliła się z Wami moją opinią na temat palety magnetycznej Palette Match System oraz 12 wkładów do niej. By recenzja miała ręce i nogi postanowiłam, że najpierw opowiem Wam o samej palecie i jej właściwościach, a następnie przejdę do samej recenzji cieni jakie otrzymałam.


PALETTE (MATCH) SYSTEM

  • Firma: Pierre Rene;
  • Produkt: Palette Match System - System do kreacji własnej palety kolorów - Paleta magnetyczna na 10 kolorów (w ofercie dostępna również paleta na 6 wkładów);
  • Cena palety magnetycznej na 10 wkładów (ta cena obejmuje paletę magnetyczną wraz z 10-cioma wkładami): 89,99 zł (zaś na 6 wkładów 59,99 zł);
  • Właściwości palety:
  • Wymiary palety: 16,5 cm x 8,1 cm;
  • Ogólna opinia: Paleta jest koloru czarnego. Charakterystyczne jest dla niej to, że nie jest otwierana na tradycyjną klapkę, a je pokrywka jest zdejmowana cała, zaś cały jej sekret polega na tym, że w każdym rogu palety znajduje się magnes, który odpowiada za domykanie się palety. Tego typu zamykanie jest bardzo poręczne przy malowaniu się, bądź malowaniu klientek, ponieważ nie musimy trzymać palety połączonej z jej pokrywką, a po protu ja odłączamy. Sam materiał z jakiego została ona wykonana jest bardzo solidny. Jedynie dół palety jest bardzo specjalny, ponieważ jest miękki coś na wzór jak naklejki magnetyczne na lodówkę. Powiem Wam, że jest to bardzo fajną sprawą, bo jak chcemy gdzieś jechać (czy to wakacje, weekend), to nie musimy brać kilka palet tylko do tej palety wkładamy kolory cieni, które uznamy za najbardziej użyteczne, a ich wyciąganie jest bardzo proste, bo jak pisze producent wystarczy wypchnąć (od dołu) wkład, jeśli chcemy, by jego miejsce zajął inny. Wkłady nie mają prawa wypaść z naszej palety (przetestowałam to kilkakrotnie potrząsając wkładami do dołu, by sprawdzić, czy magnes ten solidnie je trzyma). Dodatkowo do palety jest dołączony dwustronny aplikator w formie pacynek. Całość bardzo profesjonalnie się prezentuje i w rzeczywistości tak jest. Nowo zakupiona paletka jest zapakowana  w czarny kartonik wraz z opisem i 'prostą instrukcją obsługi' tej palety. Myślę, że taki gadżet przyda się każdej kobiecie jak i wizażystce, ponieważ sama może sobie skompletować kolorystykę tej palety, z którą świetnie się funkcjonuje przy wykonywaniu makijażu;

Teraz opowiem Wam o 12 kolorach cieni jakie otrzymałam wraz z moją paletą magnetyczną. Przejdźmy najpierw do kilku informacji ogólnych o samych cieniach:
  • Firma: Pierre Rene;
  • Produkt: Wkłady/ cienie do palety magnetycznej;
  • Kolory/Numery: w tej recenzji mowa o numerach 17, 24, 30, 33, 56, 69, 77, 80, 82, 83, 98, 103, zaś na stronie sklepu jest możliwość wybrania sobie odpowiedniej kolorystyki spośród 112 cieni (wszystkie kolory do obejrzenia na stronie www.pierrerene.pl TUTAJ);

Poniżej prezentacja każdego koloru z osobna wraz ze swatche'ami.


Wkład nr 17 - To kolor złotego beżu o satynowo-perłowym wykończeniu. Dobrze napigmentowany.Doda uroku w makijażu dziennym jak i wieczorowym. Dzięki niemu powieka jak i całe oko wygląda świeżo i promiennie.


Wkład nr 24 - To błękitno-srebrny cień o wykończeniu satynowo-perłowym. Bardzo dobrze napigmentowany. Wykorzystamy go w każdym rodzaju makijażu.


Wkład nr 30 - Jest to cień bardzo, ale to bardzo dobrze napigmentowany o kolorze ciepłego złota z pięknymi migoczącymi drobinkami. Jest to zdecydowanie mój faworyt.


Wkład nr 33 - To idealny kremowy beżowy cień o wykończeniu matowym. Ma bardzo wiele zastosowań. Świetnie się nadaje do rozświetlania wewnętrznego kącika, do pokrycia powieki pod łukiem brwiowym i przede wszystkim do rozcierania innych cieni. Pigmentacja również bardzo dobra. oczywiście można wykonać nim również makijaż całego oka, co da bardzo naturalny efekt;


Wkład nr 56 - To ciepły odcień fioletu o idealnie matowym wykończeniu i bardzo dobrej pigmentacji.


Wkład nr 69 - To czarny matowy cień o dobrej pigmentacji. Znajdzie swe zastosowanie w każdym makijażu. Wykonamy nim ciemne smoky jak również przyciemnimy linię rzęs w bardzo delikatnym makijażu.


Wkład nr 77 - To biały matowy cień o dobrej pigmentacji. Tak jak czarnyjest to kolor, który musi znaleźć się w naszej paletce.


Wkład nr 80 - To  szarawy cień, którego wykończenie nie jest do końca matem, ale również nie jest w pełni satynowe. Dobrze napigmentowany.


Wkład nr 82 - Lawendowo-fioletowy cudak o satynowym satynowym wykończeniu. To cień, który ma swój urok ze względu na fioletową poświatę nadające naszemu spojrzeniu świezego wyglądu. Dobrze napigmentowany.


Wkład nr 83 - To ciemno-szary cień o matowym wykończeniu. Nie jest do końca czernią, ani szarością. Dobrze napigemntowany.


Wkład nr 98 - Idealnie niebieski matowy cień o bardzo dobrej pigmentacji.


Wkład nr 103 - To różowo-łososiowy matowy cień o matowym wykończeniu. Dobrze napigmentowany.

Podsumowując każdy z tych cieni jest dobrze napigmentowany, ale są też takie jak wynika z moje opisu, które przebijają wszystkie. Dla mnie każdy ma swe zastosowanie w makijażu, jednak jakbym miała wybrać tylko jeden, którego bym nie oddała, to zdecydowanie nr 30 (jest po prodtu obłędny jak dla mnie). Sama praca z tymi cieniami mnie zaskoczyła, a to dlatego, że one razem ze sobą tak świetnie się łączą. Przy blendowaniu nie zanikają. Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona ze wszystkich cieni i cieszy mnie to, że mogłam wypróbować aż 12 odcieni i Wam je tu pokazać. Poniżej swatche cieni wraz z numeracją.


Poniżej przykładowe makijaże wykonane tymi cieniami. Oczywiście z biegiem czasu będzie ich więcej, dlatego zachęcam do śledzenia wpisów na blogu.

Linki do postów z tymi makijażami 1 | 2 | 3
Tak więc dobrnęliśmy do końca mojej recenzji 12 cieni oraz palety magnetycznej Palette Match System na 10 wkładów. Mam wielką nadzieję, że recenzja ta okaże się dla Was bardzo przydatna, bo starałam się Wam pokazać wszystko jak najbardziej przejrzyście jak tylko umiałam.

Napiszcie koniecznie w komentarzach, co sądzicie o tej palecie magnetycznej oraz jakie kolory przypadły Wam do gustu z pokazanych tu przeze mnie.

Pozdrawiam,
Natalia L.

18 komentarzy:

  1. 30 przyciągnęła mój wzrok i moje serce ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że Pierre Rene ma takie świetne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugi Inglot nam się robi :) Muszę przyznać, ze na razie napaliłam się na ich pigmenty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj paletka mi się mega podoba.... szkoda tylko, że nie można jeszcze dokupywać osobnych wkładów aby móc je potem sobie wymieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z opinia na temat palety sie nie zgodze bo jak dla mnie jest najgorsza jaka mialam (w tym taka sama jest z vipery)magnesy nie trzymaja i ciagle sie otwierala sama trzeba z nia ostroznie sie obchodzic ale same cieni domowilam dzis 10szt bo sa cudnowne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dla mnie jest fajna, ponieważ w moim zaciszu domowym nigdzie nią nie rzucam i ładnie się trzyma. W ogóle ładnie się prezentuje, a cienie są rewelacyjne :)
      No ale każdy może mieć swoje zdanie :)

      Usuń
  6. Miałam okazję ją 'podotykać' i jest naprawdę solidna, cienie się mocno trzymają ;)
    Cienie są śliczne i muszę się zaopatrzyć w kilka kolorów !

    OdpowiedzUsuń
  7. Paleta magnetyczna prezentuje się dobrze a kolory cieni bardzo nasycone no i jak zwykle makijaży zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. paletka nie do końca mi się podoba, ale cienie są przepiękne <3
    Śliczne makijaże!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam kilka cieni Pierre Rene i są rewelacyjne! A 30 faktycznie wygląda rewelacyjnie :). Mam podobny właśnie o nazwie Lilac Harmony (chociaż nazwa mi nie pasuje, bo jest to kolor chłodnego złota). Super jest to mokre, błyszczące wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajny pomysł z taką paletką, ponieważ ja nigdy nie jestem zadowolona ze wszystkich kolorów w "gotowych" paletach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam te cienie kiedy były sprzedawane w pojedynczych opakowaniach i uważam, że koszt palety jest zbyt wysoki jak do ich jakości i wydajności, ale to tylko moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne kolory i świetny pomysł z tą paletą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nr 24 jest absolutnie przepiekny!

    OdpowiedzUsuń

KOMENTARZE POJAWIĄ SIĘ PO ZATWIERDZENIU PRZEZ MODERATORA
* Komentarze z linkami do swoich blogów/stron nie będą publikowane *

Dziękuję, że tu zajrzałaś :D
Natalia